Zaprosili nas Harleyowcy z Czech. Pojechaliśmy Stangiem do Iva z ivouscars, tam zaopatrzeni w klubowe plakietki pod konwojem złożonym z trzech Pontiaców Firebird dotarliśmy na miejsce spotkania. Dali nam przejechać się Harleyem. Brakowało jeszcze dwóch kół ale i tak było pięknie. To jak jazda samochodem z V8 przykręconym bezpośrednio do ramy. Zjedliśmy gulasz, pogadaliśmy z właścicielem Corvette C1 i wróciliśmy do domu.